Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Świat Akwilonu. Ziemie Ogona. Białe Twarze. Tom 2 - recenzja

  Seria „Ziemie Ogona” w ramach uniwersum Świata Akwilonu to prawdziwy powiew świeżości wśród tomów, które wciąż bazują na klasycznym, „tolkienowskim” fantasy. Drugi tom, „Białe Twarze”, nie tylko podtrzymuje wysoką jakość serii, ale wręcz przewyższa swojego poprzednika, stając się jeszcze bardziej angażującą i dynamiczną opowieścią. Przenosząc czytelników do tajemniczej, wschodniej krainy Ogonia, twórcy pozwalają nam zanurzyć się w estetyce inspirowanej kulturą afrykańską. To wyjątkowy wybór stylistyczny, który wyróżnia „Ziemie Ogona” na tle pozostałych serii Akwilonu, a jednocześnie wzbogaca świat przedstawiony o nowe perspektywy i motywy. Ta wizualna i kulturowa odmienność sprawia, że cykl ten w moich oczach stał się najciekawszym i ulubionym w całym uniwersum. Główna bohaterka, Itome, to młoda dziewczyna, która nie godzi się na narzucone przez los ograniczenia. Jej charyzmatyczna, buntownicza natura przyciąga uwagę prastarego Władcy Maski, który chce wykorzystać jej determinacj...

"Harley Quinn & the Birds of Prey" mini seria

 





          Pamiętacie? Rok temu chodziliśmy jeszcze bez maseczek, życie toczyło się normalnie, a kina były otwarte... 7. lutego 2020 r. w polskich kinach pojawił się film ,,Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)”. Ze względu na ,,przekłamany tytuł” przemianowano go na zdecydowanie bardziej adekwatny - ,,Harley Quinn: Ptaki Nocy”. Film ten jest bardzo, bardzo przeciętny, ale i tak zapisze się w historii jako jedna z najlepiej zarabiających produkcji feralnego 2020 r. (cóż, rozkręcona nieco później pandemia zrobiła swoje)...

          Powyższemu filmowi miały towarzyszyć aż trzy linie komiksowe: regularna seria osadzona w głównym kontinuum DC od Briana Azzarello i Emanueli Lupacchino - ,,Birds of Prey”, seria digital ,,Birds of Prey: Sirens of Justice” oraz mini-seria ,,Harley Quinn and the Birds of Prey” od Amandy Conner i Jimmy'ego Palmiotti.

          Komiks Azzarello został przeniesiony do linii dla dorosłych DC Black Label i... zredukowany do one-shota!... Straszny żal, bo jego mroczna i krwawa historia naprawdę miała potencjał, a rysunki Emanueli Lupacchino to złoto... Zamiast emocjonującej serii otrzymaliśmy historię, która została ,,na siłę” skończona, zanim się na dobre rozkręciła. Niestety cholernie to w tym one-shocie widać. :-/

          Seria z DC Digital First to... raptem dwa ,,zeszyty” zawierające kilka krótkich historii o Ptakach Nocy od różnych autorów. Nie zmienia to faktu, że te komiksy są naprawdę dobre... Np. Harley pomaga koleżance z psychiatrii (chodzi o czasy studenckie ;-P), Huntress ,,jedzie po bandzie”, mając spinę z Deathstrokiem, a równocześnie udaje jej się zachować zasady moralne = nie zabijać. <3 Macie ochotę na niezobowiązującą, ale ciekawą lekturę o Birds of Prey? To kupcie sobie te dwa numery na tablet, smartphone'a czy laptop.

          Po roku (!) i licznych obsuwach (standard u DC...), natomiast, końca dobiegła mini-seria od Amandy Conner i Jimmy'ego Palmiotti. Duet ten długo, długo tworzył regularną serię ,,Harley Quinn” w DC New 52 oraz DC Rebirth (wszystko wydane również w Polsce przez Egmont), wywierając wielki wpływ na rozwój tej postaci. Filmowa Harley Margot Robbie w dużym stopniu wzorowana jest właśnie na Harley od Conner i Palmiotti'ego.

          W trakcie wydawania ,,Harley Quinn” w DC Rebirth wydawnictwo postanowiło jednak zmienić zespół kreatywny i odsunąć Conner i Palmiotti'ego (może sami zrezygnowali, nie znam szczegółów). Seria dobiegła końca na 75. zeszycie. Amanda Conner i Jimmy Palmiotti dostali za to zlecenie na napisanie 4-częściowej, towarzyszącej filmowi, historii ,,Harley Quinn and the Birds of Prey”. Duet postanowił, że... uczyni z tej mini-serii kontynuację swojego runu z serii ,,Harley Quinn”. 1. zeszyt ,,HQ and BOP” zaczyna się dokładnie w tym miejscu, w którym skończył się ostatni zeszyt ,,HQ” ich autorstwa.

          Słowo na temat samej fabuły: Harley przeżywa nieudane wakacje z Poison Ivy, które negatywnie wpłynęły na ich związek. Tymczasem grupa wynajętych oprychów podpala siedzibę jej gangu i bije przyjaciela (tak, tak, u Conner i Palmiotti'ego Harley ma własny gang i rezyduje na Coney Island w Nowym Jorku, a nie w Gotham City). Harley mści się i masakruje sprawców, a następnie udaje się w samotną podróż do Gotham... po ,,swoje” pieniądze.

          W Gotham, m.in. z polecenia Jokera, rozpoczyna się obława na Harley, która znajduje pomocną dłoń u Huntress, Cassandry Cain, a potem także u Czarnego Kanarka i Renee Montoy'i (tak, tak, prawie zupełnie jak w filmie).

          Początkowo, Renee naciska, by Harley wracała do Nowego Jorku... Ta ucieka więc, wysadzając kibel i przy pomocy przyjaciółki-kosmitki Atlee przenosi się pod ziemię do tajemnego skarbca Jokera (lol!). Następnie, mocą kosmitki, przenosi wszystkie kosztowności do stodoły pod Gotham i wyrusza do... Wayne Manor. Tymczasem Ptakom udaje się pojmać Klauna i odesłać go do Arkham. Tam czeka go ,,chłodne” przywitanie współwięźniów, którzy są już świadomi, że ich, zdeponowane w podziemnym skarbcu Jokera, kosztowności zniknęły...

          Przybywszy do Wayne Manor, Harley nie zastaje Batmana, ale zostaje ugoszczona przez Alfreda. Następnie zaprasza Renee Montoy'ę i organizuje konferencję prasową przy wspomnianej wyżej stodole, deklarując, że wszystkie skarby wrócą do prawowitych właścicieli. Joker, przy pomocy swojej towarzyszki Harley Sinn, organizuje ucieczkę z Arkham, a świat przestępczy Gotham wyznacza wysoką nagrodę za głowę Harley Quinn. Z odsieczą Harley ruszają Ptaki Nocy oraz Red Tool. Na posterunku policji rozpoczyna się gruba rozpierducha z udziałem takich ,,gwiazd” jak Clayface, Two-Face, Mr. Freeze czy Pingwin. Wszyscy są tak zaaferowani walką, że nikt nie dostrzega, iż Harley się wymyka... by wywrzeć zemstę na podpalaczu z Coney Island. Harley podpala jego dom... ale nie zabija go, wcześniej zapewnia też bezpieczeństwo jego rodzinie. Następnie, ,,spokojna” udaje się do mieszkania Poison Ivy, gdzie znajduje ją nieprzytomną i związaną oraz... oczekującego Jokera.

          Rozpierducha na policji dobiega końca, bo ktoś w końcu dostrzegł, że... Harley nie ma. Tymczasem Joker i Sinn znęcają się nad Harley, lecz sytuację w czas ratuje dochodząca do przytomności Ivy. Wykrwawiająca się Quinn zapada w śpiączkę i przeżywa swój ,,sąd ostateczny” (ani Bóg, ani szatan jej nie chcą; nawet zabawne kadry). Joker i Sinn trafiają do Arkham, a Harley – po wybudzeniu i rekonwalescencji – wraca do Nowego Jorku i bierze udział w imprezie w nowej siedzibie swojego gangu. Happy end.

          Cóż powiedzieć o tej mini-serii? Wcześniej nie czytałem komiksów z Harley od Conner i Palmiotti'ego. Ich sposób pisania tej bohaterki znacznie się różni od tego, co proponuje choćby James Tynion w aktualnej serii ,,Batman”. Harley od Conner jest szalona, brutalna, totalnie pokręcona i nieprzewidywalna. Harley od Tyniona wchodzi, natomiast, w topos ,,Marii Magdaleny” i drastycznie zrywa z przeszłością (nie? Sprawdźcie choćby niedawną historię z Clownhunterem).

          Scenariusz ,,Harley Quinn and the Birds of Prey” jest lekki, dość przyjemny, czasami groteskowy, czasami po prostu śmieszny. Przedstawiona przez Conner i Palmiotti'ego historia miejscami bywa bardzo brutalna (to w końcu DC Black Label), czasami brutalność jest łączona z czarnym humorem (np. zagadka Harley dla Riddlera). Żarty w mini-serii też są lekkie, typowo sit-comowe, czasami śmieszne (np. Harley prosząca Power Girl o powiększenie dekoltu... ,,ze względu na dzieci”, albo Harley i Red Tool zastanawiający się jak Clayface odróżnia swoją kupę od swojego ciała), w ostatnim zeszycie, także, lekko burzące czwartą ścianę.

          Dla kogo ten komiks? Przede wszystkim dla fanów Harley oraz miłośników serii Conner i Palmiotti'ego. Zdecydowanie nie jest to dzieło o Ptakach Nocy (podobnie jak w filmie – stanowią one tylko tło). Na moje narzekania, że w żadnym z aktualnie wydawanych komiksów nie mogę poczytać o Huntress, pewna osoba odesłała mnie do tej mini-serii... Pffii... Huntress (czy innych Ptaków) jest w niej jak na lekarstwo; wszystko kręci się wokół Harley.

Autorzy szeroko też zagrywają swoim OC – mamy Gang Harley, wypchanego bobra, Red Toola (jego akurat bardzo polubiłem, propsy za wbicie szpili w Deadpoola ;-P) oraz Harley Sinn (kiedy w pierwszym zeszycie serii zobaczyłem kobiecą postać stojącą za Jokerem, byłem przekonany, że w niej też pojawi się Punchline; był to w końcu czas jej debiutu i hype'u na nią).

          Kreska Amandy Conner, natomiast, jest dość specyficzna. Osobiście nie przypadła mi do gustu, ale może się podobać. Conner rysuje naprawdę nieźle; abstrahując od tego, że wszystkie twarze wyglądają tak samo (to częsta przypadłość komiksowych rysowników).

          Reasumując - ,,Harley Quinn and the Birds of Prey” to niezła, lekka mini-seria. Fani Harley oraz duetu Conner-Palmiotti z pewnością będą zadowoleni. Fani Ptaków Nocy, czy Huntress (do których się zaliczam) wciąż muszą czekać... Żal tylko niewykorzystanego potencjały Azzarello i  Lupacchino...

 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń

249,595