Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Świat Akwilonu. Ziemie Ogona. Białe Twarze. Tom 2 - recenzja

  Seria „Ziemie Ogona” w ramach uniwersum Świata Akwilonu to prawdziwy powiew świeżości wśród tomów, które wciąż bazują na klasycznym, „tolkienowskim” fantasy. Drugi tom, „Białe Twarze”, nie tylko podtrzymuje wysoką jakość serii, ale wręcz przewyższa swojego poprzednika, stając się jeszcze bardziej angażującą i dynamiczną opowieścią. Przenosząc czytelników do tajemniczej, wschodniej krainy Ogonia, twórcy pozwalają nam zanurzyć się w estetyce inspirowanej kulturą afrykańską. To wyjątkowy wybór stylistyczny, który wyróżnia „Ziemie Ogona” na tle pozostałych serii Akwilonu, a jednocześnie wzbogaca świat przedstawiony o nowe perspektywy i motywy. Ta wizualna i kulturowa odmienność sprawia, że cykl ten w moich oczach stał się najciekawszym i ulubionym w całym uniwersum. Główna bohaterka, Itome, to młoda dziewczyna, która nie godzi się na narzucone przez los ograniczenia. Jej charyzmatyczna, buntownicza natura przyciąga uwagę prastarego Władcy Maski, który chce wykorzystać jej determinacj...

Spidergedon - EGMONT

 


Dziedziczący zostali pokonani i choć nie zostali unicestwieni to nie ma już żadnego zagrożenia z ich strony. Ale czy oby na pewno? Cóż życie pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych, a nawet drobne błędy potrafią wszcząć wielkie zagrożenie. Tak jest i tutaj – Dziedziczący uwolnili się z radioaktywnej planety i stanowią zagrożenie dla Spider-Mana. I to nie jednego, dla całego Spiderversum!

„Spidergedon” podzielony jest na dwie części. W pierwszej z nich poznajemy krótkie przygody pajęczych bohaterów, które wprowadzają ich do wydarzeń głównej fabuły. Są to m.in. Spider-Punk, Norman Osborn z ziemi 44145, Ben Parker i kilku innych. Poziom przedstawionych historii jest… hmm różny. Część z nich była naprawdę ciekawa i zainteresowała mnie daną postacią, inne zaś czytałem powoli i nie wciągnęły mnie za bardzo. Najważniejsza jest jednak druga część, czyli główna fabuła eventu. Tutaj już jest tylko i wyłącznie ciekawie, wiele się dzieje, nie wieje nudą, a każda kolejna strona jest czytana z przyjemnością. Co prawda fabuła nie jest jakaś wybitna i nie wprowadza nagle elementów, które powywracają Spiderversum do góry nogami, jednak wciąga czytelnika i oferuje mu sporą dawkę dobrej zabawy. Ogromną zaletą jest ukazanie tego, jak zupełnie odmienny charakter może reprezentować każdy z pajączków. Widać to w ich zachowaniu, podejściu do rozwiązywanego problemu, częstej wymiany zdań między bohaterami. Jednocześnie miałem wrażenie, że niektórych postaci mogłoby tutaj nie być, bo niewiele wniosły i były zapychaczem. Owszem ich obecność ukazuje skalę problemu oraz zagrożenia jaki niosą ze sobą Dziedziczący, jednak jeżeli już jakaś postać się pojawia to wolałbym żeby miała konkretny wpływ na wydarzenia, zamiast pojedynczej wypowiedzi czy jednego ciosu podczas walki.

Nie zmienia to jednak faktu, że „Spidergedon” oceniam bardzo pozytywnie i z chęcią poznałbym więcej przygód takiej ekipy. Mimo pojedynczych nazwijmy to wpadek, całość prezentuje się naprawdę dobrze i z chęcią czytałem przedstawioną historię.

Dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji. 

https://www.facebook.com/swiatkomiksu
https://www.facebook.com/GalaktykaCzytelnika

https://www.instagram.com/egmont_polska/
https://www.instagram.com/swiatkomiksu


Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń

249,592